Przeklęte przygody

Dzienniki Sir Jeana-Luca Wpis XIII

Postanowiłem przekonać moich przyjaciół do negocjacji z arabskimi kapłanami ponieważ nasze cele wydały mi się zbieżne. Za pomocą magicznej mocy Elzy zlokalizowaliśmy ich obóz i razem z Morweną oraz Wolfgangiem udaliśmy się zaproponować rozmowy pokojowe. Na wyznaczonym miejscu nie znaleźliśmy niczego, ale po chwili Morwena wyczuła, że obóz jest skryty za iluzją. Po naszym wezwaniu jednak ukazał się nam jeden z kapłanów, którego imienia nie pomnę. Zgodził się na rozmowy pod warunkiem, że jeden z nas zostanie w ich obozie jako zakładnik. To było honorowe rozwiązanie na które przystałem. W obozie poznałem Giordano Bambino, który wyglądał na przerażonego człowieka, pilnujący nas strażnik wyglądał podejrzanie i nie reagował na nic oprócz próby opuszczenia przeze mnie namiotu. Giordano za to poprosił otwarcie o pomoc. Kapłani opętali jego ludzi i w zasadzie z potencjalnego złoczyńcy stał się ofiarą. Postanowiłem mu pomóc ponieważ cała sprawa wyglądała o wiele bardziej podejrzanie niż na początku. Po powrocie dowiedziałem się, że kapłani nie zamierzają nam pomóc i że nie wierzą w naszą całą opowieść. Rozwiązania dyplomatyczne zostały wyczerpane.

Comments

Witold_Fiore_Hess g0trrI

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.