Przeklęte przygody

Dzienniki Sir Jeana-Luca Wpis XXI

Na zamku Valencay spotkaliśmy się z panem włości. Zostaliśmy ugoszczeni i otrzymaliśmy podziękowania za pomoc w pozbyciu się orków. Kiedy uczta się skończyła, gospodarz poprosił nas o pomoc. Jego córka zbliżała się do wieku odpowiedniego na zamążpójście. Jednak była bardziej zainteresowana książkami, zwojami i mapami niż szukaniem wybranka serca. Jednak nasz gospodarz nie chciał aranżować jej małżeństwa, gdyż obiecał to swoje ukochanej, zmarłej żonie. Jednak będąc dość dobrze usytuowanym nie może pozwolić aby wyszła za byle kogo. Młody rycerz, który był całkiem sprawny w bitwie i wydawał się porządnym mężczyzną, starający się o awans w jego świcie zwrócił jego uwagę. Poprosił nas o to abyśmy spróbowali, zwrócić uwagę jego córki i niejako zeswatać młodych. Sytuacja skomplikowała się, kiedy niespodziewanie zostałem poproszony o towarzyszenie lordowi w wyprawie do pobliskiej wioski, tej samej w której zatrzymali się Guido i jego szlachetnie urodzona narzeczona. Na szczęście, możny okazał się nawet bardziej postępowy niż moja rodzina i nie stało się to problemem. Za to zostałem poinformowany, że też miłe byłoby mu gdybym ja również ubiegał się o rękę jego córki. To wielka szansa i potencjalnie duży awans dla mojego rodu, ale musiałem odmówić, moja wizja od Pani i misja zniszczenia nieumarłych nie pozwalają mi obecnie na uganianie się za żoną. Jeszcze nie teraz, najpierw muszę wypełnić misję. Z ciężkim sercem musiałem odmówić.

Comments

Witold_Fiore_Hess g0trrI

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.