Przeklęte przygody

Dziennki Sir Jeana-Luca Paladyna Carcassone Wpis XXVIII

Musieliśmy zaangażować w poszukiwania szambelana, ponieważ bez osoby doskonale znającej zamek, magia Kryanny nie przydałaby się na wiele. Jednak udało się nam znaleźć beczki niestety, ktoś usunął ich zawartość. Beczki zostały wypełnione kawą. Iśćie królewski ładunek, ale nie przybliżał nas ani trochę do celu. Kolejne zaklęcia rzucone przez Kyrannę nie wskazały niczego konkretnego. Musieliśmy zatem znaleźć człowieka, który wydawał się łączyć wszystkich zamieszanych, mężczyznę w kaftanie z czarnym ptakiem na piersi. Udało nam się ustalić, że być może prowadzi to do ruchu mieszczan, którzy za pomocą zamachu chcieliby oficjalnego potwierdzenia swojego statusu. Okazało się, że jednym z mózgów całej operacji był kat. Dałem się mu oszukać, naiwnie wierząc w dobro ludzi i przez to straciliśmy na czasie. Nie powinienem ufać każdem prostaczkowi, który wydaje się uczciwy. Kat jednak zapłacił za swoją zdradę, przebiłem go mieczem, chociaż zasługiwał tylko na to, żeby go powiesić. Jednak nie było czasu na takie ceremonie. Król był w niebezpieczeństwie, musieliśmy zastosować nadzwyczajne środki i z Książęcej Stajni porwaliśmy Pegazy. Spowodowało to niemałe zamieszanie oraz starcie z ochroną Króla, ale koniec końców, udało nam się powstrzymać zamach.

Comments

Witold_Fiore_Hess g0trrI

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.