Przeklęte przygody

Wyprawa do zamku Carcassonne

Demonetka Slanesha

W czasie gdy ja stoczyłem się z krzesła i zostałem odniesiony do komnaty przez mojego brata, który wyglądał jakby cały wieczór pił herbatę, nasze tymczasowe damy udały się do Nimugildy, żeby wybadać teren po swojemu. Niestety i one nie wydobyły informacji na temat wybranka serca. Niestety, z tego co się dowiedziały Nimugilda nie jest w tym momencie nawet zainteresowana szukaniem sobie wybranka serca. Owszem, kiedyś, piękny młodzieniec, na ten moment jednak śnią się jej przygody, wyprawy jak z książek, których naczytała się w zamkowej bibliotece. Gdyby tylko wiedziała, że wyprawy to nieumyte włosy, spanie po lasach, śmierdzące, spocone ubrania, pościerane stopy i czasem głodne dni to pewnie nie byłoby jej tak spieszno. Wizyta elfek i Morwany nie poszła jednak na marne. Dorysowały Nimugildzie brwi co znacznie poprawia jej odbiór wizualny.

Eryk i Nimugilda wraz ze swoją świtą dołączyli do naszej wyprawy na zamek Carcassonne. A w naszych głowach zrodził sie pomysł, żeby upozorować drobną przygodę, w której Eryk miałby okazję pokazać swoją męskość i odwagę w romantycznej przygodzie z Nimugildą. Jednego wieczora gdy Eryk pełnił rolę naszej awangardy zniknął nam z oczu w lesie zauważając coś w lesie i pędząc za tym. Niewiele myśląc rzuciliśmy się za nim jak zwykle doprowadzając do rozdzielenia drużyny. Znalazłem się więc w lesie z młodym Gruyerem, co nie było najszczęśliwszym podziałem, bo ani wychowany na zamku otoczonym polami rycerz, ani wychowany w krasnoludzkiej twierdzy ja nie wiedzieliśmy jak poruszać się i odnajdywać się w lesie. Przez chwilę miałem nadzieję, że ten tajemniczy młodzieniec, który w jakiś sposób poznał mowę orków, a przy tym do tej pory nie nauczył się czytać ani pisać będzie umiał odnaleźć się w lesie, ale widok jego nieporadnego przemieszczania się przez haszcze szybko sprawy wyjaśnił. Licząc na to, że wrócimy chociaż na ścieżkę ruszyliśmy w stronę prześwitu księżyca. Po kilkunastu minutach usłyszeliśmy jakieś krzyki i hałasy sugerujące walkę. Rzuciliśmy się w tamtą stronę i po chwili wypadliśmy na małą polanę okalającą lokalne miejsce kultu. Zapomnianą kapliczkę Pani Jeziora, a na tej polance demonetkę na wielkim, dziwnym rumaku otoczoną 8 kolejnymi demonetkami i kontrolowanym już przez nią Erykiem walczącą z grupą naszych towarzyszy.

Oboje ruszyliśmy do ataku na szefową tego teatru lalek. Przywódczyni demonetek jednym spojrzeniem przejęła umysł również Jean-Luca i rozkazała mu walczyć z Morwaną. W sam środek walki wskoczyła KyrAnna, tylko po to by dotykiem uspać Eryka i uwolnić nas w ten sposób od brzemienia walki z nim, a jego spod kontroli demonetki. O ile nie mogę powiedzieć, że lubię tą smarkulę to trzeba niekiedy szanować jej odwagę, niemal przez to zginęła, bo zdecydowanie lepiej idzie jej stanie na drzewak z łukiem niż walka wręcz. Ja z kolei walczyłem z demonetką wspierany przez strzały z procy oddawane przez włochatostopego. Nic jej co prawda nie zrobił, ale przynajmniej uchylając się przed pociskami nie miała czasu, żeby uchylać się też przed ciosami mojego młota.

Gdy już prawie zabiłem demonetkę z więzów kontroli umysłu uwolnił się młody Gruyere, a pierwsze co zrobił to dobił demonetkę potężnym ciosem mieczem. Wraz z śmiercią demonetki przyzwane przez nią demonetki rozpierzchły się. Brałem udział w wielu wyprawach, ale tylu cycków naraz w walce to nie widziałem. Trudno było się skupić na walce. Przeklęte kurestwo, nie wiem czy sam bym się uchronił przed tymi czarami. Niestety, w ostatecznym rozrachunku nie wyglądało to najlepiej. Młody Eryk znów nie pokazał się z najlepszej strony. Nie dość, że wplątał nas w całą tą kabałę to jeszcze przespał walkę podczas gdy Nimugilda z małym sztyletem w ręku rzuciła się do walki ramię w ramię z nami. Podczas gdy Jean-Luc doprowadzał do porządku kapliczkę, my sprawdziliśmy demonetkę i odkryliśmy przy niej znanego nam już bardzo dobrze złotego żołędzia…

Comments

Witold_Fiore_Hess monthy

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.